piątek, 15 lipca 2011

Watch Me


Z Bree i Bibi..

No to tak była u mnie Bibi i Bree..kompałyśmy
się w basenie..ale było fajnie...była troche zimna woda ale
dało się przeżyć...później poszłyśmy do sklepu...po lizaki..
Bibi nas zanudzała Bieberem ale i tak nie gadała tylo o nim..
bo zwykle to jest masakra....jak wróciłyśmy to grałyśmy w
badminktona 2 lotki wpadły nam do somsiada...najpierw jedna a
potem druga...miałysmy 3 ale już później nie grałyśmy..
Bo poszłyśmy do domu..na komputer grałysmy w taka jedną
grę...Dziewczyny mi koty męczyły biedaki...ale nic
im nie jest przeżyły..jeee...
Bibi nam puszczała piosenki Biebera..bosz...cały czas "Baby Baby"
ale nie tylko,...dało się przeżyć..chociasz..Bree była bliska zawału..
Później oglądałyśmy coś o lwie...nie wiem dokładnie...i jakieś tam filmy
które cały czas się nam kończyły...i jeszcze gadałysmyy długo długo...
I jeszcze koty męczyły Bree gryzły ją..jej papucie masakra..
     No i dziś...zjadłysmy śniadanie...ubrałysmy się...oglądałysmy TV
     no i oczywiscie kociaki biedne już pewnie miały nas dość...haha
     Bibi..zadzwoniłą po tate że by po nie przyjechał...
    Ale to nie koniec bo o 17.00 idziemy na ...Harrego Pothera i Insygnie Śmierci cz.2
    No to papa reszte dopisze póxniej..papa

poniedziałek, 11 lipca 2011

Dzień z Bree...

No...to tak może zaczne od tego szczepienia...juz byłam mega mega
blisko ale udało mi się i nie byłam...bo jeszcze za wcześnie bo po
antybiotyku..jeeee....: D
     No ale dobra byłam dzis u Bree...mega fajnie..
wygupiałysmy się i dzwoniłyśmy do Bibi.....haha
I jeszcze do Karoliny M...dobrze że nas nie okrzyczały..bo
by było nie dobrze...: D Ale na szczęście tak się nie stało..
i żyjemy..haha A i jeszcze co Do Bibi.."hahaha" Dzwoniła
do mnie i powiedziała najświesze wieści.,..mianowicie JB (Justin Bieber)
odpisał jej na FB i one mega jest uradowana..takie wow że jejku..cały czas
mi pisała coś o karedce i wogule ja nie wiem jak ona wytrzyma do jutra...ale
miejmy nadzieje że przeżyje...Masakra...cały czas do mnie pisała...ona
chyba zaraz by tam padła n zawał...Mam jej już dość..ona mnie zamęczy...
cały czas tylko JB ja nie wiem jak ja znią wytrzymam..hahaha...;*
No t chyba tyle....a co do tego szczepienia jade w następnym tygodniu nieeeee,,,
Dobra Papa..

niedziela, 10 lipca 2011

Niedziela

Super...bo dowiedziałam się że jedziemy nad wodę...ale super..
Pojechaliśmy jako drudzy bo ciocia i wujek pojechali pierwsi..xD
Dojechaliśmy...i opalałam się....był gril...graliśmy w badminktona...
Mój tata jak zwykle łowił ryby..ale mega mega fajnie było....
łapali małe biedne rybki....ale dobrze że wypuszczali...hah.
Poprostu mega fajnie było..ale też nie miałam co robić..
bo mi się też troszkę nudziło..nic tylko czytać książkę..
albo słuchać muzyki na tel...: D Ale jakoś to zleciało...
Jestem fajnie opalona...poprostu czekolatka....;p
I mnie wszystko szczypie...;/ Nie fajnie...
Jeszcze byliśmy na pysznych lodach w cukierni..mmm..
A i jeszcze byliśmy u cioci jak wróciliśmy do domu..
Bwiłam...znowu kolejne dziecko Marcelka ale on słodki..xD
Dziecko nażeczonej mojego kuzyna..;p
Ale mega mega słodki...
No i co by tu jeszcze...a no i jak zwykle bawiłam moje "całuśne"
kociaki...ale one są już dozarte..(niegrzeczne)..xD
Ale mega fajnie...(coś za dużo razy pisze to "mega" albo mi
się wydaje)hmm..a zresztą...no to chyba tyle...
Papa..;d

sobota, 9 lipca 2011

:3

Sobota....jak zwykle sprzątanie...ale no cóż takie jest życie ogranełam
swój pokój...scierałam podłogi...itp..jednym słowem..masakra...xD
Później wyszłam na pole z bratem i laliśmy się wodą..jee...byłam cała
mokra..nie fajnie...później poszłam na TV i na komputer...grałam w ice tower..
i oczywiście na czacie na blogu Mimi..xd Pojechalismy na rower na boisko...na
cmentarz...i później mielismy jechac do cukierni na loda..ale była zamknieta..grrr
No to cóź pojechaliśmy do domu....i tam zjadlismy po rożku...i zachciało mi się
herbaty na taki gorąc ale dobra....No i znowu poszłam na TV ale nudy....
Już nawt nie ma co pisać...ale trudno...papa

piątek, 8 lipca 2011

: ]

Hej....masakra już musiałam sprzątać odkurzać i wogule..jeszcze moi..
sosmsiedzi przyszli..masakra...ale jakoś wytrzymałam...pisałam
do Karoliny M...żeby przyszła....jak już dodatrła...to poszłysmy się
przejść do sklepu  po lizaki..i spowrotem...grałysmy w ice tower..;d
itd..póxniej mama gdzieś tam pojechała...i zostałam sama z bratem i babcią
i było super gralismy w badminktona..puźniej troche nożnej...nie nawidze tego..ale
jakoś przeżyłam..i później z nów w badminktona przez płot z Klaudia....ale było
super...no..i oglądałam później TV nianczyłam moje kociaki...czytałam książke..ale troszke
bo mi się za bardzo nie chciało..xD No i co by tu jeszcze....no to już chyba tyle..xD
papa..;d

czwartek, 7 lipca 2011

: D

Jejku...musiałam zostać z moim bratem..na chwilkę bo mama
jechała na zakupy..bosz masakra..ale przy najmniej miałam co robić..
super zajećie nanczenie brata..hahah Jeszcze na dodatek musiałam
mamie pomuc sprzątać.nie nawidze tego..
Ale póxniej zaczełam się zbierać na konie z Bree..ale było mega mega fajnie...;p
PS.Nie wiem czy coś wyszło z moich negocjaci..ale się nie podaję..;p
Ale dobra...jak wrociłam do domu..to miałam gości i musiałam znowu nianczyć dzieci
znaczy się dziecko...masakra..;p Chyba będę pracowac jako nianka...xd haha
I kurczę nie mam zdjęć bo zapomniałam aparatu..bosz..ale jeszcze coś ma moja
kuzynka jakieś  foty..ale się chyba nie doczekam..bosz..
Nie wiem..co jeszcze pisać chyba tyle...;p papa